Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.

Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.
Dodaj anonimowe wyznanie

Bardzo pomocna chrzestna...

Życiowe 4 miesięcy temu

Na początku tego roku dowiedziałam się że mam poważnie chore kolana i potrzebną są zastrzyki właściwie od zaraz. Leczenie kosztowało 2000 zł. Nie miałam tyle. Owszem zarabiałam, ale wystarczało mi tylko na opłacenie mieszkania, prądu itd oraz na jakieś skromne jedzenie. Nie prosiłam rodziców o pieniądze, bo wiem że nie mają, dlatego zwróciłam się do rodziny, która ma pieniądze.

Zadzwoniłam do mojej matki chrzestnej, z którą sporo czasu nie rozmawiałam. Pogadałyśmy chwilkę i poprosiłam ją o pomoc. Wszystko wyjaśniłam po co mi te pieniądze i tak dalej. Wiecie co mi powiedziała? Że niestety nie mają teraz tyle pieniędzy do pożyczenia, a poza tym powinnam bardziej zacieśniać więzy rodzinne żeby o to w ogóle prosić.

Będąc więc w desperacji poprosiłam kolegę z pracy o pożyczenie 2000 zł. Nawet nie zapytał po co mi tyle pieniędzy, po prostu przelał je na moje konto. Oczywiście zapewniłam, że jak tylko pod koniec marca dostanę premię, to wszystko mu oddam.

A dzisiaj zadzwoniła moja babcia. Powiedziała, że moja chrzestna kupiła sobie nowiutkie auto prosto z salonu i że jutro wyjeżdżają całą rodziną za granicę w góry na ferie.

Teraz jestem dwa dni po zastrzykach i nie mogłam iść do pracy. Zgadnijcie kto wziął za mnie zmianę? :)

Tagi: #rodzina
Dodał: LosowyGosc

Przed babcią się nie ukryjesz.

Śmieszne 4 miesięcy temu

Mam starszą siostrę, która w wieku gimnazjalnym zaczęła popalać papierosy i w ciągu kilku lat przerodziło się to w nałóg. Nienawidziłam fajek i jako mały potworek (jak się potem okazało, również hipokrytka) parę razy musiałam oczywiście podkablować ją rodzicom. Teraz palimy obie i wybaczyła mi siostrzaną "nielojalność". Rzecz w tym, że o ile moja siostra przez tych parę incydentów z fajkami straciła zaufanie moich rodziców, ja byłam uważana za złotowłosego aniołka i nikt mnie nie podejrzewał o palenie. Zresztą zawsze się ukrywałyśmy, do tego żułyśmy gumy, psikałyśmy się perfumami i regularnie myłyśmy włosy, czyli "na pewno nikt nie poczuje".

Mamy babcię, wdowę od kilkudziesięciu lat. Nasza mama, z różnym skutkiem, próbowała znaleźć babci przyjaciela, z którym babcia mogłaby spędzić jesień życia. No i w owym czasie, kiedy działa się pisana przeze mnie historia, stało się. Babcia poznała pewnego pana i po miesiącu zaprosiła go do siebie na popołudnie. Pan palił. I skończyła mu się paczka. Co robi uprzejma babcia?

Tup, tup, tup, na górę, do pokoju mojej siostry i konspiracyjnym szeptem pyta: "Angelisiu (zawsze tak do niej mówi), miałabyś może pożyczyć że dwa papierosy dla pana Zygmunta...?".
I cały misterny plan w...
Babcia wie wszystko :)

Dodał: LosowyGosc

Moją rodziną został tylko brat

Dzieci 4 miesięcy temu

Kiedy miałam 7 lat zginęli moi rodzice w wypadku samochodowym. Z rodziny został mi tylko brat (18 lat) i ciocia, która nas nienawidziła. Nasi rodzice byli dość zamożni dlatego pozostawili po sobie bardzo duży dom jednorodzinny, domek letniskowy, samochody itp.

Mój brat był wtedy na 1 roku medycyny. Sprzedał to wszystko i kupił nam przytulne mieszkanko w bloku. Obliczył sobie, że pieniędzy wystarczy nam do końca jego studiów z zapasem. Nie raz w nasze życie próbowała wkroczyć opieka społeczna i zabrać mnie. Ale mój kochany brat na to nigdy nie pozwolił.

Teraz mam 18 lat i w tym roku podchodzę do matury. A mój brat skończył studia, zrobił specjalizację i latem się żeni. Jestem najszczęśliwsza na świecie, że nigdy nie zostaliśmy rozdzieleni. Nigdy nie będę dobrze wspominać opieki społecznej i niektórych "nadgorliwych" sąsiadek, które wymyślały różne historie, że niby 18-latek nie jest w stanie zajmować się dzieckiem, bo pije, pali itp.

Teraz z dumą mogę stwierdzić, że mam najlepszego brata na świecie i rodzice byliby z niego bardzo dumni. Patrząc na moich rówieśników, nie umiem sobie wyobrazić żeby umieli codziennie odrabiać lekcje ze swoim rodzeństwem, zaprowadzać do szkoły, oglądać wszystkie ich występy szkolne i czytać bajki na dobranoc.

Dodał: LosowyGosc

Mama z nożem w ręce

Śmieszne 4 miesięcy temu

Historia wydarzyła się mojemu starszemu bratu, który był jeszcze małym brzdącem, wiec znam to tylko z opowiadań (może mnie jeszcze nawet nie było na świecie).

Przechodząc do sedna, mój braciszek biegał sobie po domu, tak po prostu i niczym się nie przejmował. Po kilku minutach zabawy niefortunnie uderzył w futrynę drzwi i jak to dziecko rozpłakał się.

Mama od razu na ratunek, ruszyła do brata z zimnym nożem w ręku, aby przyłożył sobie do głowy. Mama najwyraźniej szła w taki sposób, że jej synek się przestraszył i krzyknął tylko: "MAMO, NIE!", po czym odwrócił się i uderzył drugi raz w tę samą futrynę.

Na szczęście zrozumiał swój błąd i skończyło się tylko na 2 guzach i płakaniu z nożem przy głowie :D

Dodał: LosowyGosc

Kiedy ktoś z rodziny umiera

Wypadki 4 miesięcy temu

Jestem pielęgniarką. Od paru tygodni zajmuję się umierającym mężczyzną, niesamowicie optymistycznym i wesołym. Prawie codziennie odwiedza go rodzina: żona, nastoletnia córka i siedmioletni synek. Żona zawsze płacze, mały nie rozumie jeszcze co się dzieje, ale córka... Córka wchodzi ostatnia, dopiero jak matka z bratem wyjdzie. Zachowuje się normalnie, rozmawia z nim i żartuje. Wczoraj ojciec spytał się jej ze łzami w oczach, czy nie jest jej smutno. "Oczywiście, że nie. Nie mam się czym martwić, przecież wyzdrowiejesz i wszystko będzie dobrze". Pocałowała go i wyszła. Na korytarzu usiadła na podłodze i zaczęła płakać.

Zawsze płakała po wyjściu.

Dodał: LosowyGosc

Dzięki mamo, że we mnie wierzysz

Różne 4 miesięcy temu

Jestem w związku od 2 lat. Tak się złożyło, że minęło bagatela pół roku, zanim postanowiłem podzielić się tym newsem z rodzicami (nigdy wcześniej nie miałem dziewczyny). Obawiałem się ich reakcji, pytań o to, czy ją kocham lub czy żyjemy w czystości.

Na pierwszy ogień poszła mama. Zaprosiłem ją na kawę, a między nami wywiązała się taka rozmowa:
(JA) - Mamo, mam dziewczynę.
(MAMA) - Cieszę się. Ona wie, że jest twoją dziewczyną?
A po chwili:
(MAMA) - Mam nadzieję, że się jeszcze nie całowaliście?!

Dzięki mamo, że we mnie wierzysz ;]
Mam 20 lat.

Dodał: LosowyGosc

Franek mój kochany braciszek

Wypadki 4 miesięcy temu

Ludzie śmieją się ze mnie ze względu na mój tatuaż - znajduje się na przedramieniu i widnieją tam dwie "zniekształcone ręce" i imię Franek.

Nigdy go nie ukrywałam, wręcz przeciwnie. W szkole byłam wytykana palcami, pytali mnie, czy robiłam go po pijaku, a nawet trafiłam na stronę coś typu "najbardziej nieudolne tatuaże". W miejscach publicznych ludzie pytali jak mogłam to zrobić, przecież zostanie mi na całe życie, a z tym "chłopakiem i tak się rozejdę".

Kiedy miałam 4 lata śmierć przeleciała mi przed oczami. Pokój, w którym spałam zapalił się. Na całe szczęście zjawił się mój bohater, który wyniósł mnie z płonącego pomieszczenia. Na nieszczęście poważnie poparzył sobie dłonie. Stracił trzy palce i nie mógł już dalej grać w siatkówkę - co było jego pasją. Mój bohater sprawował nade mną opiekę, troszczył się jak ojciec - którego nie miałam, pomagał odrabiać lekcje, chodził na wywiadówki, pomagał, pocieszał.

Mimo okropnych obrażeń jakich doznał by mnie uratować nie załamał się, wiecznie był uśmiechnięty i zawsze powtarzał, że "są rzeczy ważne i ważniejsze". Rok temu mój wzór do naśladowania zmarł.

Franek, mój ukochany braciszku, okropnie za Tobą tęsknię...

Dodał: LosowyGosc

Energiczna babcia

Różne 4 miesięcy temu

Moja babcia to żwawa kobietka, dodatkowa praca, opieka nad wnukami, działka i oczywiście wszystko na pełnych obrotach. Ale przyszedł taki czas, że sił już brakło i trzeba było babci trochę przystopować.

Pewnego dnia złamała nogę. Kilka miesięcy w szpitalu i długa rehabilitacja - ale sukces! Zaczęła chodzić. Minął tydzień, złamała tę samą nogę w innym miejscu. Miesiące w szpitalu, długa rehabilitacja, odleżyny i opiekunka całą dobę. Nie było możliwości, żeby dała sobie radę sama chociaż usiąść na łóżku, potrzebowała pomocy przy każdej czynności. Wzięła się jednak jak to się mówi "za szmaty" i znów była coraz bardziej niezależna.

Idę do niej w odwiedziny, a babcia śmiga z balkonikiem. "O proszę, widzę, że ktoś tu niedługo będzie nieźle zasuwał"- mówię. Na co kochana babcia odpowiada "Pff... Ale afera. A ty myślisz, że co? Ja nie mam zamiaru CAŁE ŻYCIE w łóżku leżeć!!".
Dodam, że babcia ma 92 lata...

Dodał: LosowyGosc

Dziwna zabójcza wędlina

Dzieci 4 miesięcy temu

Historia sprzed kilkunastu lat, czasy przedszkolne.

Myślałam wtedy już w miarę logicznie, jak na swój wiek, ale zdarzały się wyjątki.

Dodam tylko, że wychowałam się w kochającej i szczęśliwej rodzinie, dlatego do tej pory zastanawiam się, jak wpadłam na ten pomysł.

Od czasu do czasu moja mama kupowała taką dziwną wędlinę, która pod wpływem światła tęczowo się mieniła. Do tej pory nie wiem dlaczego tak było, pamiętam tylko, że smakowała bardzo dobrze, więc na pewno nie była stara czy zepsuta. Te kolory jednak nie dawały mi spokoju, zawsze jedząc ją na śniadanie czy kolację, zastanawiałam się o co chodzi.

W końcu mój mały mózg odkrył wstrząsającą prawdę. Mama chce mnie otruć i aplikuje jakąś zabójczą substancję na moje kanapki, dlatego wędlina mieni się wszystkimi kolorami tęczy.

Zastanawiacie się co zrobiłam ze swoim odkryciem?
Nic, jadłam dalej, żeby mamie nie było przykro, choć było mi trochę smutno.

Dodał: LosowyGosc

Dziecko prawdę ci powie

Dzieci 4 miesięcy temu

am 9-letnią chrześnicę, którą po prostu uwielbiam. Jest grzeczna,dobrze się uczy, opiekuje się młodszym bratem i wszystkimi zwierzakami,ma dobre serce... Ale jak to wiele dzieci w jej wieku, jest bardzo spostrzegawcza i czasem pyskata.

Ostatnio, kiedy się wygłupiałyśmy przebrane za księżniczki z bajek, zapytałam się czy pożyczy mi koronę na jutro do pracy. Ona tak chwilę popatrzyła na mnie uniesionymi brwiami i odpowiedziała:
- Jak chcesz zrobić z siebie pośmiewisko to bardzo proszę, ale ja ciebie później nie będę utrzymywać jak szef cię wyrzuci z pracy.

Do tej pory jestem w szoku...

Dodał: LosowyGosc

:(

Prosimy o wyłączenie dodatków blokujące reklamy

Blokujesz nasze reklamy, jedyne marne źródło dochodu z którego strona się utrzymuje...

Rozumiemy dlaczego to robisz, ale staramy się by nasze reklamy nie były tak irytujące. Prosimy więc o wyłączenie AdBlocka tutaj :)

OKEY