Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.

Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.
Dodaj anonimowe wyznanie

Moją rodziną został tylko brat

Dzieci 4 dni temu

Kiedy miałam 7 lat zginęli moi rodzice w wypadku samochodowym. Z rodziny został mi tylko brat (18 lat) i ciocia, która nas nienawidziła. Nasi rodzice byli dość zamożni dlatego pozostawili po sobie bardzo duży dom jednorodzinny, domek letniskowy, samochody itp.

Mój brat był wtedy na 1 roku medycyny. Sprzedał to wszystko i kupił nam przytulne mieszkanko w bloku. Obliczył sobie, że pieniędzy wystarczy nam do końca jego studiów z zapasem. Nie raz w nasze życie próbowała wkroczyć opieka społeczna i zabrać mnie. Ale mój kochany brat na to nigdy nie pozwolił.

Teraz mam 18 lat i w tym roku podchodzę do matury. A mój brat skończył studia, zrobił specjalizację i latem się żeni. Jestem najszczęśliwsza na świecie, że nigdy nie zostaliśmy rozdzieleni. Nigdy nie będę dobrze wspominać opieki społecznej i niektórych "nadgorliwych" sąsiadek, które wymyślały różne historie, że niby 18-latek nie jest w stanie zajmować się dzieckiem, bo pije, pali itp.

Teraz z dumą mogę stwierdzić, że mam najlepszego brata na świecie i rodzice byliby z niego bardzo dumni. Patrząc na moich rówieśników, nie umiem sobie wyobrazić żeby umieli codziennie odrabiać lekcje ze swoim rodzeństwem, zaprowadzać do szkoły, oglądać wszystkie ich występy szkolne i czytać bajki na dobranoc.

Dodał: LosowyGosc

Mama z nożem w ręce

Śmieszne 4 dni temu

Historia wydarzyła się mojemu starszemu bratu, który był jeszcze małym brzdącem, wiec znam to tylko z opowiadań (może mnie jeszcze nawet nie było na świecie).

Przechodząc do sedna, mój braciszek biegał sobie po domu, tak po prostu i niczym się nie przejmował. Po kilku minutach zabawy niefortunnie uderzył w futrynę drzwi i jak to dziecko rozpłakał się.

Mama od razu na ratunek, ruszyła do brata z zimnym nożem w ręku, aby przyłożył sobie do głowy. Mama najwyraźniej szła w taki sposób, że jej synek się przestraszył i krzyknął tylko: "MAMO, NIE!", po czym odwrócił się i uderzył drugi raz w tę samą futrynę.

Na szczęście zrozumiał swój błąd i skończyło się tylko na 2 guzach i płakaniu z nożem przy głowie :D

Dodał: LosowyGosc

Kiedy ktoś z rodziny umiera

Wypadki 5 dni temu

Jestem pielęgniarką. Od paru tygodni zajmuję się umierającym mężczyzną, niesamowicie optymistycznym i wesołym. Prawie codziennie odwiedza go rodzina: żona, nastoletnia córka i siedmioletni synek. Żona zawsze płacze, mały nie rozumie jeszcze co się dzieje, ale córka... Córka wchodzi ostatnia, dopiero jak matka z bratem wyjdzie. Zachowuje się normalnie, rozmawia z nim i żartuje. Wczoraj ojciec spytał się jej ze łzami w oczach, czy nie jest jej smutno. "Oczywiście, że nie. Nie mam się czym martwić, przecież wyzdrowiejesz i wszystko będzie dobrze". Pocałowała go i wyszła. Na korytarzu usiadła na podłodze i zaczęła płakać.

Zawsze płakała po wyjściu.

Dodał: LosowyGosc

Dzięki mamo, że we mnie wierzysz

Różne 5 dni temu

Jestem w związku od 2 lat. Tak się złożyło, że minęło bagatela pół roku, zanim postanowiłem podzielić się tym newsem z rodzicami (nigdy wcześniej nie miałem dziewczyny). Obawiałem się ich reakcji, pytań o to, czy ją kocham lub czy żyjemy w czystości.

Na pierwszy ogień poszła mama. Zaprosiłem ją na kawę, a między nami wywiązała się taka rozmowa:
(JA) - Mamo, mam dziewczynę.
(MAMA) - Cieszę się. Ona wie, że jest twoją dziewczyną?
A po chwili:
(MAMA) - Mam nadzieję, że się jeszcze nie całowaliście?!

Dzięki mamo, że we mnie wierzysz ;]
Mam 20 lat.

Dodał: LosowyGosc

Franek mój kochany braciszek

Wypadki 6 dni temu

Ludzie śmieją się ze mnie ze względu na mój tatuaż - znajduje się na przedramieniu i widnieją tam dwie "zniekształcone ręce" i imię Franek.

Nigdy go nie ukrywałam, wręcz przeciwnie. W szkole byłam wytykana palcami, pytali mnie, czy robiłam go po pijaku, a nawet trafiłam na stronę coś typu "najbardziej nieudolne tatuaże". W miejscach publicznych ludzie pytali jak mogłam to zrobić, przecież zostanie mi na całe życie, a z tym "chłopakiem i tak się rozejdę".

Kiedy miałam 4 lata śmierć przeleciała mi przed oczami. Pokój, w którym spałam zapalił się. Na całe szczęście zjawił się mój bohater, który wyniósł mnie z płonącego pomieszczenia. Na nieszczęście poważnie poparzył sobie dłonie. Stracił trzy palce i nie mógł już dalej grać w siatkówkę - co było jego pasją. Mój bohater sprawował nade mną opiekę, troszczył się jak ojciec - którego nie miałam, pomagał odrabiać lekcje, chodził na wywiadówki, pomagał, pocieszał.

Mimo okropnych obrażeń jakich doznał by mnie uratować nie załamał się, wiecznie był uśmiechnięty i zawsze powtarzał, że "są rzeczy ważne i ważniejsze". Rok temu mój wzór do naśladowania zmarł.

Franek, mój ukochany braciszku, okropnie za Tobą tęsknię...

Dodał: LosowyGosc

Energiczna babcia

Różne 7 dni temu

Moja babcia to żwawa kobietka, dodatkowa praca, opieka nad wnukami, działka i oczywiście wszystko na pełnych obrotach. Ale przyszedł taki czas, że sił już brakło i trzeba było babci trochę przystopować.

Pewnego dnia złamała nogę. Kilka miesięcy w szpitalu i długa rehabilitacja - ale sukces! Zaczęła chodzić. Minął tydzień, złamała tę samą nogę w innym miejscu. Miesiące w szpitalu, długa rehabilitacja, odleżyny i opiekunka całą dobę. Nie było możliwości, żeby dała sobie radę sama chociaż usiąść na łóżku, potrzebowała pomocy przy każdej czynności. Wzięła się jednak jak to się mówi "za szmaty" i znów była coraz bardziej niezależna.

Idę do niej w odwiedziny, a babcia śmiga z balkonikiem. "O proszę, widzę, że ktoś tu niedługo będzie nieźle zasuwał"- mówię. Na co kochana babcia odpowiada "Pff... Ale afera. A ty myślisz, że co? Ja nie mam zamiaru CAŁE ŻYCIE w łóżku leżeć!!".
Dodam, że babcia ma 92 lata...

Dodał: LosowyGosc

Dziwna zabójcza wędlina

Dzieci 7 dni temu

Historia sprzed kilkunastu lat, czasy przedszkolne.

Myślałam wtedy już w miarę logicznie, jak na swój wiek, ale zdarzały się wyjątki.

Dodam tylko, że wychowałam się w kochającej i szczęśliwej rodzinie, dlatego do tej pory zastanawiam się, jak wpadłam na ten pomysł.

Od czasu do czasu moja mama kupowała taką dziwną wędlinę, która pod wpływem światła tęczowo się mieniła. Do tej pory nie wiem dlaczego tak było, pamiętam tylko, że smakowała bardzo dobrze, więc na pewno nie była stara czy zepsuta. Te kolory jednak nie dawały mi spokoju, zawsze jedząc ją na śniadanie czy kolację, zastanawiałam się o co chodzi.

W końcu mój mały mózg odkrył wstrząsającą prawdę. Mama chce mnie otruć i aplikuje jakąś zabójczą substancję na moje kanapki, dlatego wędlina mieni się wszystkimi kolorami tęczy.

Zastanawiacie się co zrobiłam ze swoim odkryciem?
Nic, jadłam dalej, żeby mamie nie było przykro, choć było mi trochę smutno.

Dodał: LosowyGosc

Dziecko prawdę ci powie

Dzieci 7 dni temu

am 9-letnią chrześnicę, którą po prostu uwielbiam. Jest grzeczna,dobrze się uczy, opiekuje się młodszym bratem i wszystkimi zwierzakami,ma dobre serce... Ale jak to wiele dzieci w jej wieku, jest bardzo spostrzegawcza i czasem pyskata.

Ostatnio, kiedy się wygłupiałyśmy przebrane za księżniczki z bajek, zapytałam się czy pożyczy mi koronę na jutro do pracy. Ona tak chwilę popatrzyła na mnie uniesionymi brwiami i odpowiedziała:
- Jak chcesz zrobić z siebie pośmiewisko to bardzo proszę, ale ja ciebie później nie będę utrzymywać jak szef cię wyrzuci z pracy.

Do tej pory jestem w szoku...

Dodał: LosowyGosc

Idealny chłopak dla mojej siostry

Miłóść 8 dni temu

Mam bardzo wrażliwą młodszą siostrę; typowa przyszła artystka - zamiast jak reszta gówniarzy siedzieć przed komputerem, ona rysuje. A jak już siądzie, to po to, by pisać opowiadanie. Jest zdolna, ale tworzy swoje rysunki w takim tempie, że większość po prostu wyrzucamy, a zostawiamy tylko te wyjątkowo dobre, co sprawia jej małą przykrość. Dodatkowo jej wrażliwość drażni wszystkich wokół, bo rodzice opiekują się obecnie siostrą nr 2, której brakuje kilku miesięcy do skończenia trzech lat (w gwoli ścisłości, siostra nr 1 nie ma żadnych wyrzutów o mniejsze zainteresowanie ze strony rodziców, sama chętnie im pomaga).

W tym momencie siostra ma 12 lat i od ponad miesiąca jest w pierwszym w swoim życiu quasi "związku".
Jak ludzie o tym słyszą, zaraz są uwagi, że to nieładnie, bo to przecież dzieci, po co tak na siłę udawać dorosłych, lepiej żeby wzięli się za naukę.
A prawda wygląda tak, że ten "chłopak" jest największym wsparciem dla siostry, rozmawiają ze sobą godzinami i chociaż ona często płacze, on potrafi cierpliwie siedzieć i głaskać ją po włosach.

Wczoraj poszła do niego na urodziny - była jedyną dziewczyną wśród ośmiu chłopców, a on poświęcał jej najwięcej uwagi i, co najbardziej zachwycające, zaprosił wszystkich do swojego pokoju, gdzie na ścianie wisiała ogromna tablica korkowa zapełniona wyłącznie rysunkami mojej siostry. Stanął przed nią i powiedział "Spójrzcie, jaka zdolna jest moja kochana <imię mojej siostry>".

Wiadomo, że to nie jest jeszcze miłość, jaką kocha się swoich mężów i żony, ale powiedzcie, czy Wasz chłopak chwaliłby się Wami przed kolegami?
Nie mówiąc już o wsparciu i tym, że wiele "dojrzałych" związków rozpada się po dwóch tygodniach.

Dodał: LosowyGosc

Jej nie powiem, że płakałam, bo

Życiowe 10 dni temu

Od zawsze miałam beznadziejne kontakty z mamą. Nie potrafiłyśmy dogadać się w najprostszych rzeczach. Ona zawsze wolała pracę i swojego nowego męża, mnie odstawiając zupełnie w kąt. Przyzwyczaiłam się do tego. Na przestrzeni lat przestało mi na niej zależeć. Serio, nie czułam już żalu, smutku. Każda z nas żyła własnym życiem i tak naprawdę kontakt ograniczył się do oschłego przywitania się rano.

Pewnego dnia wpadłam w małe tarapaty w szkole, generalnie chodziło o opuszczenie terenu szkoły w trakcie lekcji, w zasadzie nic wielkiego. Niestety powstała z tego mała afera i gdy wróciłam do domu, mama czekała na mnie z awanturą. Przewróciłam oczami, stwierdziłam, że nic się nie stało i schowałam się przed jej krzykiem w pokoju.

Przyszła po dwóch godzinach o coś zapytać. Zobaczyła, że płaczę, a wręcz dosłownie wyję w poduszkę. Zrobiła coś, na co nie zdobyła się nigdy wcześniej - przytuliła, przeprosiła i głaskała po włosach. Od tego czasu nasze relacje, mimo że wciąż nie perfekcyjne, bardzo się poprawiły.

Nigdy jej nie powiem, że płakałam, bo wzruszyłam się na filmie "Mój przyjaciel Hachiko", a nie z powodu kłótni...

Dodał: LosowyGosc

:(

Prosimy o wyłączenie dodatków blokujące reklamy

Blokujesz nasze reklamy, jedyne marne źródło dochodu z którego strona się utrzymuje...

Rozumiemy dlaczego to robisz, ale staramy się by nasze reklamy nie były tak irytujące. Prosimy więc o wyłączenie AdBlocka tutaj :)

OKEY