Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.

Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.
Dodaj anonimowe wyznanie

Babcia namiętnie ogląda wiadomości

Śmieszne 4 miesięcy temu

Ostatnio moja babcia znalazła sobie nowe hobby. Mianowicie, ogląda namiętnie wiadomości ze świata polityki.

Wczoraj wieczorem byłam również zmuszona poddać się tej czynności. Nagle słyszę od babci:
- Eh... kłócą się te durnie, jakby im ktoś soli na fiuty nasypał.

Dodał: LosowyGosc

Synku... Nie wzięłam kluczy.

Dzieci 4 miesięcy temu

Sytuacja w moim bloku. Stoi sąsiadka przed klatką i dzwoni domofonem do swojego mieszkania. Odbiera jej synek Jaś, mądre i sprytne dziecko:
J: Dzień dobly, słucham?
S: Cześć, synku, otwórz mi...
J: Nie otworzę.
S: Synku... Nie wzięłam kluczy.
J: Mama mówiła, żeby nigdy nie otwierać, jak rodziców nie ma w domu.
S: Tak, ale to ja, twoja mamusia.
J: Moja mama ma klucze, to sobie otworzy.
S: Nie wzięłam, śpieszyłam się do pracy.
J: Nie. A co jeśli ty to nie mama? Nie otworzę, prawdziwa mama wie, że mam nie otwierać.

Wyobraźcie sobie minę sąsiadki, która musiała dzwonić po wszystkich sąsiadach, a potem do męża, żeby przywiózł jej klucze.

Dodał: LosowyGosc

Mówią do mnie "mięśniak".

Śmieszne 4 miesięcy temu

Od dziecka byłam osobą dość otyłą. Na początku pierwszej gimnazjum postanowiłam z tym skończyć - codziennie rano chodziłam biegać, raz na tydzień albo częściej jak się dało, basen lub siłownia, no i takim sposobem w ciągu 3 lat schudłam naprawdę dużo kilogramów i mogłam się nazwać szczupłą.
Jednak przezwisko "grubasa" pozostało.

Pewnego dnia już nie wytrzymałam i przywaliłam chłopakowi, który tak mnie nazwał. Złamałam mu kość policzkową i nos. Od tamtej pory mówią do mnie "mięśniak".

Dodał: LosowyGosc

Dzieci potrafią być szczere :D

Dzieci 4 miesięcy temu

Moja siostra ma troje dzieciaczków :) Najstarsza miała wtedy 12 lat, młodszy 9 lat, a najmłodsza miała około 3 lat, mówiła już i w ogóle całkiem kumate dziecko. Więc ta właśnie Milenka bawi się z mamą w domu i mama nagle mówi:
- Koniec zabawy, trzeba iść gotować obiad, bo przyjdzie zaraz Gaba ze szkoły i powie:
"mamo, jestem głodna".
Przyjdzie Grzesiek ze szkoły i powie: "mamo jestem głodny".
Na końcu przyjdzie tata z pracy i powie...

W tym momencie Milenka wchodzi mamie w słowo i krzyczy:

- Monika, lej piwo!

Mama Monika płakała ze śmiechu...

Dzieci potrafią być szczere :D

Dodał: LosowyGosc

Ludzie! To jest moje dziecko czy wasze?

Dzieci 4 miesięcy temu

Kiedy moja siostra była malutkim człowieczkiem (takim, który nie potrafi robić nic innego jak żreć, robić w gacie, drzeć się i spać), ja miałem trochę ponad 3 lata. Nie wiem jak i czemu, ale od jej samego urodzenia rozumiałem ją doskonale. Wydawała tylko dźwięki i darła się, a ja zawsze wiedziałem czego ona chce.

Pewnego dnia wydzierała się jak opętana w kuchni. Rodzice próbowali ją uspokajać na wszelkie sposoby, ale bez efektów, no chyba że można do nich zaliczyć jeszcze większą dawkę decybeli. W końcu bezradni zawołali mnie.

Wchodzę do kuchni. Mama patrzy na mnie błagalnym wzrokiem, a ja robię klasycznego facepalma i mówię:
- Ludzie! To jest moje dziecko czy wasze? - Po czym podchodzę do lodówki, wyjmuję ogórka i wsadzam siostrze do wózka. Umilkła natychmiastowo.

Dodał: LosowyGosc

Siema, geju, jak tam?

Śmieszne 4 miesięcy temu

Jestem gejem, a że mieszkam w malutkiej mieścinie, to każdy o tym wie.

Właśnie odprowadzałem chłopaka na pociąg, on pojechał, a ja zmierzam ku schodom do wyjścia, gdy do moich uszu dochodzą obraźliwe względem mnie przezwiska od takich dwóch, może trzech typowych dresiarzy. Mi to lata co gadają i dumnie idę w dół. Tak dumnie, że źle ułożyłem stopę, przez co poleciałem pięknie twarzą z 7 m w dół.

Poczułem ogromny ból, ruch ograniczony i nagle podbiegają do mnie dresy i jeden "Stary, ku**a, myślałem, że nie żyjesz", drugi do niego, że po karetkę trzeba dzwonić, ja już mówię, że nie, a ten pierwszy, że mam zamknąć ryja, w międzyczasie odplątał mnie i położył na plecach (ściągnął swoją bluzę i podłożył mi pod głowę, wow), gdy drugi w cudny sposób rozmawiał przez telefon, co chwilę używając pospolitych jak na ich język przekleństw, a gdy skończył, powiedział do tego drugiego, że jak nie dojadą w 20 minut, to mnie biorą sami. Ja już w myślach modlę się, by jednak nie uznali jego telefonu za jakiś głupi żart i przyjechali. No i tak sobie leżę, nade mną stoją dwa osiłki niewiedzące co mają robić, wkoło nikogo nie ma, to siadają po turecku obok mnie i patrzą się. Ja udaję, że tego nie widzę. Z 5 minut ciszy mija, mnie już aż tak nie boli, gdy słyszę "Ej, stary, długo się tak zabawiasz?". Ja takie wtf, o co ci chodzi, a on, że "wiesz, ten tego, z chłopakami", drugi walnął mu w bara, że co go to obchodzi i zaczęli się sprzeczać o mój homoseksualizm. Chcąc to przerwać powiedziałem im to czego chcieli i wtedy jak zbawienie przyjechała karetka.

W szpitalu troszkę poleżałem ze względu na złamany bark i żebra. Jakoś trzeciego dnia mojego pobytu odwiedza mnie nikt inny jak panowie dresiarze. Zapytali jak u mnie, poprzeklinali, przedstawili się i nasze drogi się rozeszły...

No niezupełnie. Bo jak ich gdzieś widzę to do mnie podbijają i zaczynają z tekstem "Siema, geju, jak tam?".
Grunt, że to nie oni zrzucili mnie ze schodów i że są mili. Na swój własny sebkowy sposób, ale jednak.

Dodał: LosowyGosc

Ksiądz uciekł z lekcji

Śmieszne 4 miesięcy temu

Liceum. Religia - znienawidzona przez moją klasę lekcja. Ksiądz czepiał się o wszystko, ale czasami dało się z nim wytrzymać. Najbardziej lubiliśmy, kiedy szliśmy na lekcję w teren - do kościoła lub na cmentarz. Ot tak! Żeby nie siedzieć w dusznej sali korzystaliśmy z ładnej pogody. Większość ludzi z klasy korzystała także z tego, że religia przypadała na nasze ostatnie 2h lekcyjne... w piątki. Kto mógł - dawał dyla. Ale jeden taki wypad zapadł mi w pamięci bardzo dobrze.

Szliśmy właśnie na cmentarz - ludziska rozleźli się po całym chodniku (o dziwo jeszcze wszyscy byli obecni), ksiądz idzie na tyle kolumny. Kiedy odwróciłam się, żeby zadać mu pytanie o to, czy mogę się zerwać 20 minut wcześniej na autobus, dopadło mnie lekkie zdziwienie... Księdza już nie było - nawiał nam z lekcji

Dodał: LosowyGosc

Jak nie zabijać komarów

Wypadki 4 miesięcy temu

Pewnego letniego wieczoru rąbałem sobie drzewo (normalna robota na wsi). Praca niełatwa, więc byłem trochę spocony i co chwilę jakiś komar mnie gryzł. Z każdym ugryzieniem byłem coraz bardziej wkurzony, bez miłosierdzia zabijałem krwiopijców. Aż jeden przeważył szalę.

Jeden usiadł mi na nodze. Już mega wkurzony zamachnąłem się na niego tym, co miałem w ręce, czyli... siekierą.

W ostatnim momencie zorientowałem się co robię i zdążyłem przekręcić siekierę tak, że nie uderzyła ostrzem a obuchem, co i tak skończyło się sporym bólem i siniakiem na całe lato, a nie jazdą do szpitala z siekierą w nodze.

PS. Komar poległ.

Dodał: LosowyGosc

Najbardziej żenująca historia

Śmieszne 4 miesięcy temu

Historię, którą śmiało mogę nazwać najbardziej żenującą w swoim 20-letnim życiu, zrozumieją przede wszystkim Panie... Rzecz tyczy się wizyty u ginekologa.

A więc od początku... Jak wiadomo wizycie u tego lekarza często towarzyszy stres i zakłopotanie. Jak to u ginekologa... pozycja "bierz co chcesz", a następnie badanie piersi.

A teraz wyobraźcie sobie, że podciągacie biustonosz, a z niego wylatuje Wam 2,50zł w 1,2,5-groszówkach, których wcześniej nie miałyście gdzie wsadzić :D Brzdęk monet o płytki na podłodze, powoduje zmianę koloru twarzy na wściekłą czerwień i nagle po 20 latach zaczynasz się jąkać :D Szybka kalkulacja w głowie "wyginać się nago w poszukiwaniu miedziaków po podłodze, czy udawać, że nic się nie stało?"

Pan Doktor nie wytrzymał, parsknął śmiechem i oznajmił, że mają kontrakt z NFZ, więc wizyta jest bezpłatna.
Nie pamiętam jaka była diagnoza :D

Dodał: LosowyGosc

Mama usnęła na podłodze

Dzieci 4 miesięcy temu

Gdy miałam nieco ponad rok byłam z mamą w domu. Moja mama zmęczona całym dniem pracy usnęła... na podłodze. Ja jako małe, umiejące już chodzić dziecko zaczęłam po kolei z każdej szafki, która była w moim zasięgu wyrzucać ubrania. Jako że, jak to bywa z dziećmi szybko znudziła mi się zabawa... ja także usnęłam.

Wyobraźcie sobie teraz minę mojej siostry, która przyszła w nocy z pracy i widzi matkę zamordowaną na podłodze, wyrzucone wszystkie rzeczy, a co najgorsze brak najlepszej, najwspanialszej siostry (leżałam zakopana w ubraniach).

Dopiero po kilku sekundach grozy siostra odkryła, że śpimy i poczuła nieopisaną ulgę.

Dodał: LosowyGosc

:(

Prosimy o wyłączenie dodatków blokujące reklamy

Blokujesz nasze reklamy, jedyne marne źródło dochodu z którego strona się utrzymuje...

Rozumiemy dlaczego to robisz, ale staramy się by nasze reklamy nie były tak irytujące. Prosimy więc o wyłączenie AdBlocka tutaj :)

OKEY