Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.

Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.
Dodaj anonimowe wyznanie

Źle wysłana wiadomość

Życiowe 3 miesięcy temu

Mój chłopak ma na imię Tomasz, więc w moim telefonie jest zapisany tuż obok taty. Wczoraj będąc w dobrym humorze napisałam wiadomość "Jesteś wspaniałym tatą!" i przez przypadek wysłałam ją do Tomka, zamiast do mojego ojca. Nie zorientowałam się aż do późnego wieczoru, kiedy to mój ukochany przyjechał pijany, bo był z kolegami "opić" fakt, że zaszłam w ciążę.

Przykro mi było wyprowadzić go z błędu, ponieważ nigdy nie widziałam go tak szczęśliwego.

Dodał: LosowyGosc

Trzeba się dzielić..

Życiowe 3 miesięcy temu


Tydzień temu do sąsiedniego mieszkania wprowadził się student. Miły chłopak. Przyszedł do mnie 5 dni temu i zapytał się, czy nie udostępnię mu dostępu do Wi-Fi, ponieważ musi coś sprawdzić na uczelnię bardzo szybko. Zgodziłem się, bo czemu by nie.
Dwa dni później liczba urządzeń podłączonych do mojej sieci wynosiła aż 61. Stwierdziłem, że coś jest nie tak. Zmieniłem hasło.

Zaczęło się. Co chwila przychodziły do mnie pielgrzymki różnych osób z wieżowca, żeby oznajmić mi jakim jestem chamem, bo zmieniłem hasło.
Na pytanie skierowane do studenta "Dlaczego podałeś innym hasło?", ten stwierdził, że trzeba się dzielić. Co tam, że przy takiej liczbie osób nie da się korzystać z internetu.
Trzeba się dzielić...

Dodał: LosowyGosc

Kiedy ktoś z rodziny umiera

Wypadki 3 miesięcy temu

Jestem pielęgniarką. Od paru tygodni zajmuję się umierającym mężczyzną, niesamowicie optymistycznym i wesołym. Prawie codziennie odwiedza go rodzina: żona, nastoletnia córka i siedmioletni synek. Żona zawsze płacze, mały nie rozumie jeszcze co się dzieje, ale córka... Córka wchodzi ostatnia, dopiero jak matka z bratem wyjdzie. Zachowuje się normalnie, rozmawia z nim i żartuje. Wczoraj ojciec spytał się jej ze łzami w oczach, czy nie jest jej smutno. "Oczywiście, że nie. Nie mam się czym martwić, przecież wyzdrowiejesz i wszystko będzie dobrze". Pocałowała go i wyszła. Na korytarzu usiadła na podłodze i zaczęła płakać.

Zawsze płakała po wyjściu.

Dodał: LosowyGosc

Dzięki mamo, że we mnie wierzysz

Różne 3 miesięcy temu

Jestem w związku od 2 lat. Tak się złożyło, że minęło bagatela pół roku, zanim postanowiłem podzielić się tym newsem z rodzicami (nigdy wcześniej nie miałem dziewczyny). Obawiałem się ich reakcji, pytań o to, czy ją kocham lub czy żyjemy w czystości.

Na pierwszy ogień poszła mama. Zaprosiłem ją na kawę, a między nami wywiązała się taka rozmowa:
(JA) - Mamo, mam dziewczynę.
(MAMA) - Cieszę się. Ona wie, że jest twoją dziewczyną?
A po chwili:
(MAMA) - Mam nadzieję, że się jeszcze nie całowaliście?!

Dzięki mamo, że we mnie wierzysz ;]
Mam 20 lat.

Dodał: LosowyGosc

A mnie pominęli :(

Śmieszne 3 miesięcy temu

Dzisiaj wracając ze szkoły w autobusie zobaczyłam dwie dziewczyny rozdające wszystkim pasażerom jakieś karteczki. Było na nich napisane coś w stylu: uśmiechnij się, ktoś cię kocha.

Co tu dużo mówić... ja nie dostałam.

Dodał: LosowyGosc

Pomaganie jest piękne!

Dzieci 3 miesięcy temu

Swego czasu pracowałam charytatywnie z niepełnosprawnymi dziećmi. Dzieci były różne - od małej niesprawności fizycznej, przez zespół Downa, po porażenie mózgowe. Była też jedna dziewczynka z autyzmem.

Od początku, jak inne chore na to osoby, była bardzo wycofana. Nie rozmawiała z nikim, bała się, siedziała sama. Z czasem jednak za misję postawiłam sobie cel - dotrzeć do tej dziewczynki.

Tak mijały miesiące współpracy, a dziewczynka coraz bardziej otwierała się. Po jakimś czasie rozmawiała ze mną, przytulała się, rysowała dla mnie rysunki.
Pewnego dnia nadeszła chwila, kiedy z przyczyn rodzinnych musiałam zakończyć pracę.

Minęło kilka dni, kiedy dostałam paczkę i dołączony do niej list. List okazał się być podziękowaniem rodziców za to, ile włożyłam wysiłku we współpracę z ich córką. Rodzice dziękowali, że wieloletnia terapia nie dawała dziewczynce nic, dopiero mój kontakt z nią przyniósł niebywałą poprawę. Dziewczynka zaczęła otwierać się na świat, nawet zaczęła bawić się z rówieśnikami.W paczce był piękny wazon od rodziców i rysunek od dziewczynki. Była na nim jej rodzina i ja trzymająca ją za rękę. A na dole podpis - "Jesteś moją ukochaną siostrą"!

Tak mijały lata, a dokładniej 5. Cały czas odwiedzamy się z 13-letnią już Mają. Jestem zapraszana na każdą uroczystość rodzinną, traktujemy się jak rodzina. A do jej mamy mówię ciociu.
Pomaganie jest piękne!

Dodał: LosowyGosc

Kobieta zaradną jest

Życiowe 3 miesięcy temu


Kilka dni temu moja siostra podrzuciła mi na mieszkanie swoją dwuletnią córeczkę w celu przypilnowania jej przez kilka godzin, bo wypadła jej nagła sprawa. Dziecko grzeczne, sobota wolna, więc z radością się nią zajęłam. Aż doszło do najgorszego momentu w życiu każdej dorywczej niańki: Mała zrobiła kupę. I to rzadką, śmierdzącą kupę.

Uzbrojona w nasączoną perfumami maskę zrobioną z szalika, przystąpiłam do dzieła. Szukam pampersów w licznych torbach z zabawkami małej, ale nigdzie ich nie ma. Szukam jeszcze raz, bez efektów. Dzwonię do siostry, torba z pampersami i chusteczkami została w aucie. Trudno, wycieram małą z grubsza papierem, pakuję do swojego auta i pędzę do najbliższej drogerii.
Sobota, ludzi mnóstwo, nie ma gdzie zaparkować. W końcu udaje mi się zatrzymać w nie do końca legalnym miejscu, bo częściowo na przejściu dla pieszych. Miejsce jest, tylko jak teraz wyjdę z auta, skoro mała podczas tego krążenia po ulicach w najlepsze zasnęła. Obudzę ja i wezmę ze sobą, to będzie taki płacz, że mnie ktoś jeszcze o znęcanie posądzi. Nie zostawię jej w aucie samej, bo nawet jakbym biegła, to zejdzie mi z 15 minut, a tyle ostatnio mówią o porwaniach dzieci z auta. Myślę co tu zrobić, aż na horyzoncie pojawia się policjant z bloczkiem z mandatami w ręce. Super, koniec miesiąca, ledwo kasy na cokolwiek starcza, a tu jeszcze mandat. Myślę gorączkowo jak tu się wywinąć. Jest!

Wysiadam z auta, podchodzę do niego i wręcz nakazuję przypilnowanie mi dziecka, dopóki nie wrócę ze sklepu. Młody policjant całkiem zgłupiał, jąka, że on chce mandat tylko wypisać, ale nie daję mu dojść do słowa i prowadzę go do auta. Posłusznie wsiada do samochodu, więc ja w te pędy po pampersy. Gdy wysiadał z auta, był już cały zielony, nie powiem, zapach kupy w tak małym pomieszczeniu był dość intensywny. Z tego wszystkiego mandatu mi nie wypisał, więc serdecznie mu podziękowałam i wróciłam szczęśliwa do domu.

Kobieta zaradną jest ;]

Tagi: #dziecko
Dodał: LosowyGosc

Niewłaściwy termos

Śmieszne 3 miesięcy temu

Było to jakieś 30 lat temu, miałem może z 15, 16 lat. W moim mieście nic nigdy się nie działo, więc jak moja wychowawczyni ogłosiła wycieczkę do teatru do Krakowa, cała klasa bardzo się ucieszyła. Pamiętam, że jechaliśmy na "Skąpca", ale to nie jest istotne.

W tamtych czasach nie było na każdym kroku McDonaldów, KFC itp., więc mama zrobiła mi kanapki i nalała herbatę cytrynową do termosu. Na miejsce dojechaliśmy jakieś 2 godziny wcześniej, więc dostaliśmy czas wolny na przespacerowanie się po krakowskim rynku. W klasie miałem kolegę, który kiblował już 4 rok, wymyśliliśmy, żeby pójść do najbliższego sklepu i pierwszy raz w życiu spróbować wina (jakie to było ekscytujące!). Już 19-letni Bartek kupił każdemu po butelce jabola, usiedliśmy gdzieś i wypiliśmy. Zbliżała się już godzina przedstawienia, w 10 minut byliśmy na miejscu i czekaliśmy na resztę klasy.

W teatrze zająłem miejsce z samego przodu, a obok mnie usiadł jakiś chłopak z innej wycieczki. Wszyscy z paczki, z którą piłem chodzili do toalety, wiadomo po czym, i dostawali tam opiernicz od nauczycielki, też wiadomo za co. W końcu i mi się zachciało, ale bałem się mojej wychowawczyni i nie poszedłem do toalety. Wpadłem na genialny pomysł, żeby nasikać do termosu, w którym miałem przygotowaną przez mamę herbatę. Wyciągnąłem termos z torby i patrzę - pełny, nie wypiję, bo nie dam rady. Pytałem się wszystkich dookoła, czy nie chcą herbaty, w końcu całą rozdałem.
Było ciemno, więc rozsunąłem rozporek, podstawiłem pojemnik i nagle poczułem wielką ulgę. Wsadziłem termos z powrotem do torby i dalej oglądałem "Skąpca".

Po powrocie do domu chciałem dyskretnie wylać zawartość do toalety, otwieram termos i ze zdziwieniem patrzę - herbata, którą mama zrobiła mi rano. Wtedy się domyśliłem, co zrobiłem. Wyciągnąłem termos z torby wcześniej wspomnianego chłopaka z innej wycieczki i opróżniłem się do niego, po czym wsadziłem termos z powrotem do jego torby. Ciekawe, czy się napił.

Dodał: LosowyGosc

Niewłaściwi policjańci

Śmieszne 3 miesięcy temu

Historia ta miała miejsce rok temu. Moja przyjaciółka wychodziła za mąż. Z racji tego, że byłam świadkową, postanowiłam urządzić jej wieczór panieński u mnie w domu.

Wcześniej zadzwoniłam do pewnej agencji, aby zamówić dwóch striptizerów w stroju policjantów. Zbliżała się godzina 22:30, sześć kobiet nieźle rozochoconych, alkohol się leje, tańce na stole, impreza trwa w najlepsze. W pewnym momencie słyszę dzwonek do drzwi, myślę „ Oho! Teraz zacznie się bajlando”, otwieram, a tam policjant i policjantka. Zastanowiłam się dlaczego przysłali kobietkę, a nie dwóch facetów, ale alkohol już górował nad moim racjonalnym myśleniem, więc się w to nie zagłębiałam. Panna młoda umilkła, gdyż nie wiedziała co dla niej przygotowałam. Reszta dziewczyn nadal tańczyła i piła, patrząc na przystojnego policjanta. Nagle odzywa się funkcjonariuszka:
- Dobry wieczór, dostaliśmy wezwanie, że zakłócają panie ciszę nocną.

Koleżanka nieźle pijana podchodzi do funkcjonariusza, łapie za przyrodzenie i mówi:
- No pokaż, przystojniaczku, co za skarby tam chowasz.
Ja do policjantki:
- Wyskakuj, maleńka, z tego wdzianka!

Jakie było nasze zdziwienie, gdy zauważyłyśmy idących po schodach prawdziwych striptizerów...

Obyło się bez mandatów. Trafiłyśmy na w porządku policjantów, którzy wychodząc z domu nie mogli powstrzymać śmiechu.

Dodał: LosowyGosc

Nieźle go pocisnęła

Śmieszne 3 miesięcy temu

Mamy z chłopakiem koleżankę, która kiedyś była szczuplutka. Straciliśmy kontakt na jakiś czas, a gdy znowu pojawiła się w naszym życiu okazało się, że nieźle przytyła, szczególnie na brzuchu. Mój facet nie należy do taktownych osób i wręcz uwielbia się z innych nabijać (beznadziejna cecha charakteru, ale cóż), więc na porządku dziennym padały głupie teksty typu "Kiedy rodzisz?", "Który to już miesiąc?" itp.

Umówiliśmy się pewnego dnia na popijawę, która miała odbyć się u nas. Oni kończyli pracę wcześniej, więc plan był taki, że on z koleżanką pojadą do supermarketu po zakupy (oczywiście głównie alkoholowe), a ja w tym czasie zdążę wrócić do domu po swojej pracy i trochę ogarnąć mieszkanie.

Wszystko zrobione, czekam na nich spokojnie, w końcu wchodzą z siatami. Ona szczęśliwa i rozchichotana, on z jakąś taką nieciekawą miną.

Okazało się, że znowu zaczął dogryzać koleżance w sklepie. Kupili co mieli, jej w udziale przypadły dwie siaty pełne alkoholu. Wydęła brzuch specjalnie jeszcze bardziej i zaczęła na niego krzyczeć:
- Kochanie, nie tak szybko! Przecież wiesz, że jestem w ciąży, a te twoje piwa są takie ciężkie!
I zwracać się do ludzi:
- No widzi pani, niedługo rodzę, a muszę jego alkohol dźwigać! On nic nie robi, tylko pije, w ogóle mi nie pomaga!

Po serii zniesmaczonych spojrzeń chłopakowi przeszła ochota na żarciki :P

Dodał: LosowyGosc

:(

Prosimy o wyłączenie dodatków blokujące reklamy

Blokujesz nasze reklamy, jedyne marne źródło dochodu z którego strona się utrzymuje...

Rozumiemy dlaczego to robisz, ale staramy się by nasze reklamy nie były tak irytujące. Prosimy więc o wyłączenie AdBlocka tutaj :)

OKEY