Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.

Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.
Dodaj anonimowe wyznanie

Mina dyrektorki bezcenna :D

Śmieszne 3 miesięcy temu

W mojej szkole są trzy osoby o takim samym imieniu i nazwisku.
Było dość zabawnie, kiedy jedna z nich coś przeskrobała i dyrektorka kazała zadzwonić nowej sekretarce po rodziców.
Za chwilę pod gabinetem stały trzy osoby, nie do końca wiedzące o co chodzi.
A potem dialog:

- Czyim rodzicem pani jest?
- Jana Kowalskiego.
- Ja też.
- Ja też!

Mina dyrektorki bezcenna :D

Dodał: LosowyGosc

Trzymaj się tej kobiety bo to skarb

Miłóść 3 miesięcy temu

Miałem wtedy 22 lata. Moja dziewczyna miała 17.
Prawie nie pamiętam tamtego dnia. Śpieszyłem się do domu i nie zauważyłem nadjeżdżającego samochodu. Obudziłem się w szpitalu - jak się okazało, po dość skomplikowanej operacji - obok siedziała moja dziewczyna. Była zapłakana i po jej minie już wiedziałem, że chodzi o coś więcej. Chwilę później zrozumiałem. Nie czułem nóg... Nie mogłem nimi poruszyć. Potem usłyszałem ten wyrok "nie wiadomo, czy będzie pan chodził".
Załamałem się. Kilka lat wcześniej również miałem wypadek i wiedziałem, jakie są konsekwencje. Słabsza psychika, strach przed otoczeniem, "zaległości" we wszystkim, a teraz jeszcze mam być kaleką?

Z moją ukochaną byłem wtedy już ponad rok, jednak wiedziałem, że nie mogę zniszczyć jej życia w ten sposób. Była młoda, powinna się bawić, a nie martwić i opiekować się kolesiem, który w tamtym czasie nawet do kibla sam nie poszedł...
Zerwałem z nią leżąc na szpitalnym łóżku. Nie wiedziałem, jak sobie bez niej poradzę, ale wtedy to było najlepszym rozwiązaniem. Ona przyjęła to ze spokojem. Powiedziała krótkie "nie ma sprawy". Nie wypytywała o nic, jakby jej nie zależało. Tylko że... dalej siedziała na miejscu obok mojego łóżka i dalej patrzyła na mnie z troską. Chamsko kazałem jej odejść, "bo przecież z nią zerwałem". Wtedy ona spojrzała na mnie i powiedziała coś, co wstrząsnęło mną tak, że zapamiętam te słowa do końca życia:

- Dobrze, zerwałeś ze mną, i co z tego? Ja cię kocham i zamierzam być przy tobie i wspierać cię dopóki nie wyzdrowiejesz. Jeśli potem będziesz chciał żebym odeszła, zrobię to.

Zaniemówiłem. Łzy stanęły mi w oczach. Poprosiłem, żeby przyniosła mi wodę, bo nie chciałem się przy niej popłakać. Zdążyła zamknąć drzwi, kiedy pielęgniarka znajdująca się na sali powiedziała "Trzymaj się tej kobiety, bo to skarb".

Jak obiecała, tak zrobiła. Wspierała mnie do końca. Codziennie zarażała mnie swoim promiennym uśmiechem i optymizmem. Zabierała na spacery do parku, gdzie pokazywała mi świat z innej perspektywy. Jeździła ze mną na rehabilitacje. Po kilku trudnych miesiącach czucie w nogach zaczęło wracać.

Dzisiaj uczę naszego syna grać w piłkę. Bez wątpliwości mam najlepszą żonę na świecie. Wszystkim Wam życzę takiej miłości :)

Dodał: LosowyGosc

Do kogo mogę być podobna?

Życiowe 3 miesięcy temu

Mój mąż często mówi mi komplementy.
Pewnego wieczoru, jak już leżeliśmy w łóżku przy zgaszonym świetle, bardzo długo się we mnie wpatrywał. W końcu mówi, że z profilu jestem do kogoś podobna. Ja już zadowolona, że zaraz powie, że do jakiejś gwiazdy filmowej czy innej celebrytki, z niecierpliwością pytam do kogo. Takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.

Otóż według mojego męża jestem podobna do Lenina.

Dodał: LosowyGosc

A trzeba było pozwolić iść do wc

Dzieci 3 miesięcy temu

Kiedy miałam pięć lat, pojechałam z całą rodziną na ślub. W kościele poczułam, że muszę udać się do toalety za grubszą potrzebą. Pociągnęłam dziadka raz za rękaw, ale poprosił, żebym była cicho. Próbowałam jeszcze kilka razy, ale zostałam uciszona.

Przysięga, państwo młodzi nakładają sobie na palce obrączki, a wtedy ja na cały regulator - "Zesrałam się!"
Tak, wszystko jest nagrane.

Tagi: #dzieci
Dodał: LosowyGosc

Nie po to kończyłam podstawówkę

Śmieszne 3 miesięcy temu

Pracuję w zakładzie piekarskim. Ostatnio z powodu braku ludzi musiałem przesunąć osoby pomagające w produkcji. Dziewczyna 33 lata z trójką dzieci, która przychodziła do pracy na 3 godziny + deputat, trafiła do sekcji sprzątania. Dosłownie sprawa na jeden tydzień. Usłyszałem tekst, który mnie powalił:
"Nie po to kończyłam podstawówkę, żeby teraz sprzątać kible".
Sorry. Wybuchłem.

Dodał: LosowyGosc

W jaki sposób zostaliśmy parą

Miłóść 3 miesięcy temu

14-ego lutego zapowiadał się nudny wieczór z lampką mojego ulubionego wina, jednak ktoś zapukał do moich drzwi...! Kiedy wyszłam by zaprosić gościa do domu, zobaczyłam, że nikogo tam nie ma. Przyszło mi na myśl, żeby zajrzeć do skrzynki z listami. Wyciągnęłam plik listów, większość z nich było zaadresowanych do mojej ciotki, a kilka do wuja. Ku mojemu zdziwieniu jeden z listów był do mnie!! Z ciekawością otworzyłam go. Jak się okazało była to kartką walentynkowa, na której ktoś napisał:

"Hej! :) Jeśli chcesz spędzić miły wieczór z fajnym chłopakiem, który ma poczucie humoru, przyjdź do "Inspiracji" o 19. Będę czekać! :) X."

Była godzina 17, kiedy przeczytałam krótki liścik. Przez pół godziny zastanawiałam się - iść czy nie iść... Zdecydowałam, że pójdę, bo i tak nie mam nic lepszego do zrobienia. Punktualnie o umówionej godzinie byłam na miejscu. Zastałam tam stolik, wokół niego pełno róż i świeczek. Przy stoliku, ku mojemu zaskoczeniu, siedział chłopak, w którym jestem zauroczona od dawna! X był także zaskoczony i zapytał mnie czy sama to wymyśliłam. (Pomyślałam sobie, że to jakiś idiota! Najpierw zaprasza mnie na randkę, po czym mówi, że to był mój pomysł). On dostał podobną kartkę! Od pani Y (czyli mnie).

Jak na końcu się okazało, był to pomysł mojej przyjaciółki i jego przyjaciela! Gdyby nie tamte walentynki, pewnie do dziś nie bylibyśmy szczęśliwą parą. Dbajmy o naszych przyjaciół :)

Dodał: LosowyGosc

Potrójne szczęście.

Różne 3 miesięcy temu

Mam 19 lat. Parę miesięcy temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży z moim 22-letnim facetem. Nasi rodzice nie przyjęli tego za dobrze, szczególnie mama mojego lubego, która od początku mnie nie lubiła, PRZY MNIE powiedziała mu, że zmarnowałam mu życie i teraz będzie się ze mną i bachorem męczyć. Z kolei moi rodzice po dwóch tygodniach pretensji odpuścili i nawet subtelnie uśmiechają się na myśl o wnuku.

Czego nie wiedzą? Wczoraj podczas badania USG mój ginekolog powiedział mi, że słyszy trzy serduszka..

Dodał: LosowyGosc

Wpadka księdza

Praca 3 miesięcy temu

Brat jest ratownikiem medycznym.
Pewnego razu otrzymali zgłoszenie, że pewna para się "zakleszczyła". Gdy przybyli na miejsce okazało się, że zakleszczony mężczyzna to ksiądz z jedną ze swoich parafianek. Para została załadowana na nosze i przykryta kocem.
Oczywiście jak można się domyślić para nie byłą w nastroju do żartów, co innego załoga karetki. Jeden z ratowników wyciągnął rozłożone ręce ku niebu i powiedział "Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela".

Reakcja kochanków bezcenna + ubaw na pogotowiu przez tydzień.

Dodał: LosowyGosc

By znaleźć ładną dziewczynę

Miłóść 3 miesięcy temu

Kilka lat temu, wracając do domu, spotkałam po drodze "wróżkę" przepowiadającą przyszłość, która wyglądała gdzieś tak na czterdziestkę. Choć nigdy nie wierzyłam w te bzdety, dałam się namówić na to, żeby powróżyła mi co nieco.

Przyjrzała się mi uważnie, po czym zapytała: "Jesteś singielką?". Pomyślałam, że ona sama powinna to wiedzieć, skoro jest wróżką, jednak potwierdziłam, że nie mam obecnie chłopaka. Wtedy rozbawionym głosem wróżka dodała: "To świetnie! Bo miłość wreszcie puka do twych drzwi i dziś wieczorem spotkasz swojego jedynego". Gdy zapłaciłam za wróżbę, szybko wyszłam i w ciszy wyśmiałam wróżkę i tę jej przepowiednię. Jednak gdy szłam ulicą, wpadłam przez przypadek na jakiegoś chłopaka. Był mega przystojny, charyzmatyczny, a to jego umięśnienie... Każda by go chciała. Wtedy zrobił coś, czego nigdy bym się nie spodziewała - zaprosił mnie na "randkę", żeby się lepiej poznać.
Tak zaczęła się nasza znajomość. Zaczęliśmy się spotykać, chodzić razem na spacery. Pewnego dnia postanowiłam wrócić do wróżki, która wtedy przepowiedziała moją przyszłość. Kupiłam jej kwiaty w ramach wdzięczności. Jednak o dziwo spotkałam u niej mojego chłopaka, który z nią rozmawiał, jakby byli spokrewnieni. Potem wyjaśnił mi, że ta wróżka była tak naprawdę jego ciocią, a ta cała sztuczka była ukartowana, by znaleźć kawalerowi jakąś ładną dziewczynę.

Historia skończyła się dobrze. Nie złościłam się na niego długo, jednak po dziś dzień domagam się zwrotu pieniędzy za tamtą wróżbę...

Dodał: LosowyGosc

Przed babcią się nie ukryjesz.

Śmieszne 3 miesięcy temu

Mam starszą siostrę, która w wieku gimnazjalnym zaczęła popalać papierosy i w ciągu kilku lat przerodziło się to w nałóg. Nienawidziłam fajek i jako mały potworek (jak się potem okazało, również hipokrytka) parę razy musiałam oczywiście podkablować ją rodzicom. Teraz palimy obie i wybaczyła mi siostrzaną "nielojalność". Rzecz w tym, że o ile moja siostra przez tych parę incydentów z fajkami straciła zaufanie moich rodziców, ja byłam uważana za złotowłosego aniołka i nikt mnie nie podejrzewał o palenie. Zresztą zawsze się ukrywałyśmy, do tego żułyśmy gumy, psikałyśmy się perfumami i regularnie myłyśmy włosy, czyli "na pewno nikt nie poczuje".

Mamy babcię, wdowę od kilkudziesięciu lat. Nasza mama, z różnym skutkiem, próbowała znaleźć babci przyjaciela, z którym babcia mogłaby spędzić jesień życia. No i w owym czasie, kiedy działa się pisana przeze mnie historia, stało się. Babcia poznała pewnego pana i po miesiącu zaprosiła go do siebie na popołudnie. Pan palił. I skończyła mu się paczka. Co robi uprzejma babcia?

Tup, tup, tup, na górę, do pokoju mojej siostry i konspiracyjnym szeptem pyta: "Angelisiu (zawsze tak do niej mówi), miałabyś może pożyczyć że dwa papierosy dla pana Zygmunta...?".
I cały misterny plan w...
Babcia wie wszystko :)

Dodał: LosowyGosc

:(

Prosimy o wyłączenie dodatków blokujące reklamy

Blokujesz nasze reklamy, jedyne marne źródło dochodu z którego strona się utrzymuje...

Rozumiemy dlaczego to robisz, ale staramy się by nasze reklamy nie były tak irytujące. Prosimy więc o wyłączenie AdBlocka tutaj :)

OKEY