Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.

Disty.pl - codzienne historie z życia wzięte.
Dodaj anonimowe wyznanie

Kiedy ktoś pachnie gorzej niż żul

Śmieszne 4 miesięcy temu

W wczoraj wieczorem jak zawsze wracałem z siłowni autobusem do domu. Było koło godziny 20 więc w autobusie tylko jakieś osoby w moim wieku czyli koło 18. To tak tytułem wstępu.

Zawsze siadam na końcu w tym rzędzie gdzie jest 5 siedzeń koło siebie. Na drugim przystanku wsiadły 4 dziewczyny które musiały jechać na jakąś imprezę. Co najważniejsze TAK NIEWYOBRAŻALNIE ŚMIERDZIAŁY fajkami że nie dało się wytrzymać. Widziałem też po grymasach na twarzach innych ludzi że również im się to nie podoba. Na dodatek wszystkie zaczęły żuć jakieś gumy co tylko spotęgowało smród ale ja cicho siedzę i czekam na mój przystanek.

W końcu zbieram się do wyjścia a jedna z nich rzuca:
- Już nas opuszczasz przystojniaku.
Nie wiem czy to zmęczenie po treningu czy ogłupienie smrodem ale odpowiedziałem:
- Wiecie co kiedyś jechałem z takim żulem, od którego strasznie waliło szlugami, no ale was jest aż 4, tak więc żegnam drogie panie.

Cóż mina pozostałych ludzi w autobusie... bezcenne.

Dodał: LosowyGosc

Jak się wprosić na urodziny

Dzieci 4 miesięcy temu

Gdy miałam może 5/6 lat, udałam się z rodzicami na zakupy do dużego centrum handlowego. Jako że byłam niezmiernie marudnym dzieckiem, rodzice zostawili mnie w bawialni dla dzieci, która się tam znajdowała.

Poznałam tam pewną dziewczynkę, od razu zostałyśmy "przyjaciółkami na zawsze", jak to dzieci. Dziewczynka zapytała mnie, czy ja również zostałam zaproszona przez Jasia. Mój dziecięcy umysł wymyślił, że zaproszenie od Jasia to pewnie jakiś wstęp VIP, więc chcąc wypaść jak najlepiej, przytaknęłam.

Po jakimś czasie, wszystkie dzieci zaproszone przez Jasia miały usiąść do stołu, więc ja także poszłam. Zaczęliśmy śpiewać "Sto lat". Inne dzieci przy stole dziwnie na mnie zerkały. Postanowiłam się tym nie przejmować. Po chwili otrzymaliśmy zestawy Happy Meal. Zaczęłam jeść ze smakiem, jako że rodzice rzadko kiedy pozwalali mi jeść fast foody. Wszyscy dostali swoją porcję, oprócz samego Jasia. Panie, które nas pilnowały, uznały to za niemożliwe, jako że zestawów było tyle ile gości i jubilata. W tym momencie wszystkie oczy skierowały się w moją stronę, kiedy ja nieświadoma jadłam ze stoickim spokojem nuggetsy. Zapytano mnie, czy zostałam zaproszona. Jaś stwierdził z płaczem, że mnie nie zna. Wtedy uświadomiłam sobie, że wkręciłam się na urodziny. Ze strachu się posikałam.

Jasiu! Jeśli jakimś cudem to czytasz, chciałabym cie przeprosić za zniszczenie Ci urodzin!

Dodał: LosowyGosc

Kiedy nie masz szczęścia

Wypadki 4 miesięcy temu

Wczoraj niefortunnie wracając z pracy do domu wywaliłam się przed blokiem. Udałam się na SOR - złamana ręka. Mam niesamowite szczęście, ponieważ biorąc prysznic rano, zaliczyłam upadek w wannie, skręcając przy tym kostkę.

Tak, mam złamaną lewą rękę i skręconą prawą kostkę u nogi. Dodam, że jestem nauczycielką wf.

Dodał: LosowyGosc

Kiedy dokarmiasz koty

Zwierzęta 4 miesięcy temu

Mam okno z wejściem na dość niski dach. Pewnego dnia zauważyłem biegającego kotka, zacząłem dawać mu jedzenie i tak sobie oswajać. Dzisiaj wchodzę do domu po pracy, otworzyłem okno i poszedłem do kuchni zrobić coś do jedzenia,. Wracam a w pokoju mam 4 koty :D

Dodał: LosowyGosc

Urodziny Asi

Życiowe 4 miesięcy temu

Zawsze byłam wrażliwa osobą, miałam wielu przyjaciół i byłam lubiana. Nie wszyscy z naszej klasy w podstawówce tak mieli - jedna koleżanka była odtrącona, nazwijmy ja Asia. Więc Asia w maju obchodziła 9 urodziny, a że był zwyczaj robienia super imprezy urodzinowej, zaprosiła cała klasę na przyjęcie.

Sama nie była często zapraszana na takie wydarzenia. Stwierdziłam, że wolę pojechać do babci w ten dzień, bo z koleżanką nie miałyśmy jakiegoś dobrego kontaktu. Więc jedziemy cała rodzina do babci, godzina przyjęcia się nadeszła, mijamy dom Asi a ona stoi i wypatruje gości. Coś mnie złapało za serce, przecież ktoś już powinien być. I powiedziałam mamie ze chce iść na te urodziny, by nie było jej przykro. Pojechaliśmy po misia i czekoladę.

Gdy dotarłam do Asi, była bardzo szczęśliwa, a stół był zastawiony ciastami i słodyczami. Świetnie się bawiliśmy, pomyśleć tylko co mogłaby poczuć, gdyby na jej urodziny spośród 17 osób z klasy nie przyszedł nikt. Bo tak byłoby gdybym i ja się na to nie zdecydowała. Nadal jestem z siebie dumna. Dodam że teraz studiuje i chyba jako jedyna mam jako taki kontakt z Asią.

Dodał: LosowyGosc

Nadal mi został coś z blondynki

Śmieszne 4 miesięcy temu

Kupiłam nowy telefon i na wszelki wypadek ustawiłam numer, pod który mógłby ktoś zadzwonić w razie gdybym zgubiła komórkę.
Kilka dni temu koleżanka uświadomiła mi, że ustawiłam tam swój numer.
Farbowanie na ciemny kolor chyba nie pomogło i nadal zostało we mnie coś z blondynki.

Dodał: LosowyGosc

Jak zmusić brata do sprzątania zabawek

Śmieszne 4 miesięcy temu

Mam brata w wieku 7 lat, który uwielbia dwie rzeczy: klocki lego (ma kilkunastolitrową skrzynię z nimi) i skarżenie na mnie (coś typu "ona nie chce mi dać batona/telefonu" itp., ogólnie irytujący dzieciak). Od małego uczymy go sprzątać zabawki, ale młody nie słucha.

W pokoju nie ma drzwi, to wieczorem na korytarzu nie zapalamy światła, więc prawie noc w noc nadepnę na te jego ukochane klocki LEGO. W końcu nie wytrzymałam i po kolejnej kłótni z rodzicami, bo nie dałam mu laptopa (potrzebuję go do lekcji, bo wymaga wielu szczegółów), uznałam, że koniec z tym.

Na jego łóżku dałam jego ulubione słodycze, a po całej podłodze rozsypałam wszystkie klocki. Młody gubi kapcie, więc chodzi boso, bo nie lubi skarpetek, a gdy zobaczył słodycze pobiegł w ich stronę.

Od tego czasu zawsze po sobie sprząta i myśli zanim coś zrobi.

Dodał: LosowyGosc

Sposób na wstawanie rano

Życiowe 4 miesięcy temu

Krótko, zwięźle i na temat.

Mam problemy ze wstawaniem rano, żaden budzik w telefonie nie jest w stanie mnie obudzić. Co zrobiłem wczoraj?

Pomyślałem, że NA PEWNO wstanę, jak ustawię sobie formatowanie komputera na 7 rano (mobilizacją miało być to, że miałem tam ważne dane).

Nie wstałem. Komputer się sformatował...

Dodał: LosowyGosc

Trzy miesiące w friendzone

Miłóść 4 miesięcy temu

Mam 18 lat i od trzech miesięcy jestem, a raczej byłam z dwudziestojednoletnim chłopakiem w związku od trzech miesięcy. Czułe słówka, motylki w brzuchu i te sprawy.

Oboje używamy aplikacji snapchat. Pewnego dnia dostałam przysłowiowego "snapa" od niego. Codziennie wysyłamy sobie kilka, więc dla mnie to było normalne. Otwieram i aż usiadłam z wrażenia. Na zdjęciu widniał on i jakaś dziewczyna przytuleni. Dziewczyna z pierścionkiem na palcu, w podpisie napisał tylko "powiedziała TAK". Czułam, jak uderza mnie fala gorąca, jakby mnie ktoś rozrywał mnie od środka.
Siedziałam tak sobie rozmyślając nad swoim życiem przez kilka minut i doszłam do wniosku, że teraz lepiej nie poruszać tematu.

Wieczorem, kiedy przyszedł mnie odwiedzić, od razu zaczął od "kochanie" i te sprawy, wiecie, jakby nigdy nic.
- Kochanie to sobie mów do swojej nowej "narzeczonej" - powiedziałam.
- Myślałem, że nie zobaczysz tego snapa, przez przypadek tobie wysłałem. Bo to miała być niespodzianka.
- Niespodzianka?! Niby dla kogo?
- Dla ciebie! Nie chciałem się ujawniać z Anią, bo wiesz, nie wiedziałem, czy jako moja przyjaciółka zaakceptujesz ją.
- ...przyjaciółka?
- No wiesz, jesteś dla mnie kimś więcej. Taką najlepszą najlepszą przyjaciółką, kocham cię jak własną siostrę przecież.

Tak. Od trzech miesięcy jestem we friendzonie, nawet o tym nie wiedząc. Bo szeptanie sobie słodkich słówek, uprawianie seksu, trzymanie się za ręce i wyznawanie wszystkim jak bardzo się kochamy to tylko oznaki PRZYJAŹNI.

Dodał: LosowyGosc

Moja babcia z wsi

Śmieszne 4 miesięcy temu

Moja babcia ma 78 lat. Jest bardzo sprawna jak na swój wiek. Mieszka za granicą, a dokładnie na Ukrainie. Każdy kto był kiedyś na Ukrainie wie jak wygląda przejście przez granicę. Nieraz stoi się po parę godzin w kolejce. Jest to bardzo uciążliwe i męczące.

Parę lat temu, jak babcia miała przyjechać do nas w odwiedziny, bardzo długo stała w kolejce na przejściu granicznym. Było lato, grzało słońce, więc babcia cały czas coś piła. Strasznie chciało jej się do toalety, ale niestety musiała dalej czekać. Jak już ją przepuścili, pierwsze co zrobiła to pobiegła do toalety. Potrzeba była tak silna, że nie zwróciła uwagi, że wchodzi do męskiej.
Na początku była sama. Do dziś nie wiem jakim cudem, ale zamiast skorzystać z normalnego kibelka, wyskoczyła na pisuar. Babcia ze wsi, więc nie wiedziała do czego to służy. Była pewna, że to jakieś nowoczesne kibelki. Jak już siedziała na tym pisuarze, to do toalety wszedł jakiś mężczyzna. Babcia, jako życzliwa kobieta, przywitała się i powiedziała, że już kończy. Zeszła, spuściła wodę, poprawiła się, pożegnała i wyszła.



Jak już przyjechała do nas, to wywiązał się mniej więcej taki dialog miedzy nią a moją mamą:
- Kochanie, a wy też macie takie nowoczesne toalety w domu?
- Mamo, ale jakie nowoczesne?
- No wiesz, takie małe, powieszone na ścianie. Jak nie, to dobrze, bo strasznie niewygodne. Dobrze, że mi się tylko sikać chciało.

Mama trochę zgłupiała, bo nie wiedziała o co chodzi babci. Jak już wszystkim opowiedziała co zrobiła i wytłumaczyliśmy jej do czego służy pisuar, to zamiast się wstydzić albo coś, to roześmiała się sama z siebie. Skojarzyła fakty i stwierdziła, że nie dziwi się, że tamten mężczyzna miał taką dziwną minę w toalecie :)

Dodał: LosowyGosc

:(

Prosimy o wyłączenie dodatków blokujące reklamy

Blokujesz nasze reklamy, jedyne marne źródło dochodu z którego strona się utrzymuje...

Rozumiemy dlaczego to robisz, ale staramy się by nasze reklamy nie były tak irytujące. Prosimy więc o wyłączenie AdBlocka tutaj :)

OKEY